niedziela, 17 marca 2013

Annalisa Fiore - "Romans po włosku"

"Romans po włosku" to już druga książka o tym kraju, jaką przeczytałam w ostatnim czasie. Pierwszy szok, jaki przeżyłam, gdy chwyciłam za ten utwór? Niech nikogo nie zwiedzie włoskie imię i nazwisko, gdyż autorką jest rodowita Polka, Anna Kłosowska, mieszkająca od lat we Włoszech. 

Utwór opowiada nam historię romansu Polki i Włocha z zaskakującym finałem, rozgrywający się na uliczkach Werony. W tle autorka przedstawia nam obraz Polski w czasach transformacji ustrojowej, na początku lat 90. XX w. 

Jeśli pragniecie poznać lepiej fantastyczny, pełen aromatu i barw kraj, jakim są Włochy, ta książka jest dla Was stworzona. "Romans po włosku" to barwna wędrówka po najpiękniejszych, często nieznanych miejscach Włoch. Autorka obrazowo opisuje nam życie innych Polaków studiujących we Włoszech i perypetie, które ich spotykają. Żyjąc dziś w spokojnym kraju możemy się przekonać, jak trudne było spełnianie swoich marzeń w latach 90. XX wieku. Fabuła utworu jest na prawdę ciekawa, cały czas się coś dzieje. Praktycznie w każdym rozdziale wprowadzani się nowi bohaterowie, doskonale wykreowani i niezmiennie intrygujący. Stopniowo poznajemy historię każdego z nich i wyrabiamy sobie opinię na ich temat.

Bardzo spodobał mi się styl i język autorki. Polskie zdania przeplatały się z włoskimi, pełno było wierszy i fragmentów piosenek. Utwór czytało się lekko, swobodnie i z przyjemnością. Dobór słów przy opisie włoskich miejsc mnie zachwycił. Dzięki Fiore, pomimo niskiej temperatury na dworze, czułam się jak we Włoszech. Książka ma swój niezwykły, charakterystyczny klimat, który zachwyci chyba każdego.

Mimo tego, że utwór naprawdę przypadł mi do gusty, czegoś mi w nim zabrakło. Zakończyłam książkę, zamknęłam ją, odłożyłam na półkę i praktycznie o niej zapomniałam. W głowie wciąż krążyły mi obrazy wspaniałych miejsc, ale historia romansu Kasi i Pietra mi umknęła. 
Utwór mogę polecić każdemu, kto chciałby poznać lepiej wspaniałą włoską kulturę, a także codzienne zwyczaje Włochów. "Romans po włosku" przeniesie Was w czasie i ukaże, że nie wszystko jest takie jakie się wydaje, ale ludzie się zmieniają. Dzięki autorce poznacie niezwykłe miejsca, a plastyczne opisy każdego wprawią w zachwyt. Dodatkowo na końcu znajduje się słowniczek, który zawiera wszystkie użyte w utworze włoskie słowa. Jest to z pewnością atrakcja, bo można trochę "liznąć języka".

17 komentarzy:

  1. Byłam w tym roku we Włoszech i trochę się zawiodłam, bo ani Bolonia, ani Wenecja mnie nie oczarowały.
    Lubię włoskie jedzenie w wykonaniu Polaków, więc myślę, że książka o Włoszech napisana przez Polkę też by dała radę. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jedzenie zawsze dobre ;) Jeśli chodzi o mnie nie byłam we
      Włoszech, ale mój kolega powiedział, że nie ma czym się zachwycać :)

      Usuń
    2. A mój powiedziała, że "nawet Polska jest ładniejszym krajem i czystszym" w co nie wątpię ;)
      Dobra recenzja ;)

      Usuń
    3. Takie rzeczy też słyszałam ;)
      Dziękuję ;)

      Usuń
  2. When some one searches for his required thing, thus he/she wants
    to be available that in detail, thus that thing is
    maintained over here.

    my webpage domy drewniane

    OdpowiedzUsuń
  3. Bardzo lubię Włochy, dlatego chętnie przeczytałabym tę książkę. Szkoda, że nie zostaje w pamięci na trochę dłużej, ale i tak będę miała ją na oku. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może Tobie wyda się ciekawsza ;)

      Usuń
  4. Cudowny szablon, a na ksiązke na pewno się skusze! Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  5. Chciałam cie pochwalic za szablon, który podbił moje serce. Co do książki, to chetnie dowiem sie co nieco o włochach (chyba tak to sie odmienia)
    Obserwuje :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Szablon to robota wspaniałej Yassmine z terriblecrash.blogspot.com ;) Też jestem w nim zakochana ;)
      Dziękuję!

      Usuń
  6. Aż mi się zatęskniło za wizytą we Włoszech, chętnie pojechałabym tam jeszcze raz. :) A książkę chętnie bym przeczytała, tylko ze względu na to, że jest o bardzo lubianym przeze mnie kraju. ;)
    A szablon rzeczywiście cudowny, jednak czego innego spodziewać się po Yass? ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeszcze nie byłam we Włoszech, chociaż marzy mi się taka mała podróż ;)

      Usuń
  7. Po książkę sięgnęłam zwabiona sympatyczną okładką i włoską tematyką, która uwielbiam.
    Wewnątrz znalazłam ognisty romans pomiędzy Polką a Włochem, ale również sama nawiązałam romans ... z Weroną, bo miłość to przyjdzie, kiedy w końcu ją zobaczę :)

    Główną bohaterką książki jest Katarzyna, która po latach przyjeżdża do Włoch i spotyka swoją dawną milość, Pietra. Towarzyszą jej mieszane uczucia...... a zakończenie historii okazuje się zaskakujące, również dla niej samej.
    Katarzyna, w latach 90-tych XX wieku, studiowała na uniwersytecie w Ligurii, w ramach wymiany studenckiej. Podczas studiów poznała starszego od siebie, Pietro, wykładowcę uniwersyteckiego. Na początku kryli się ze swoją znajomością i ostrożnie podchodzili do rodzącego się uczucia. Jednak po zakończeniu studiów, Pietro zaprosił Katarzynę do swojego rodzinnego domu, do Werony.
    Tam poznała jego matkę, która okazała się zadbaną i pracowitą bizneswomen, która, niestety, faworyzowała byłą narzeczoną Pietra.
    Mężczyzna przed powrotem Katarzyny do Polski podarował jej pierścionek zaręczynowy. Niestety, życie zweryfikowało ich plany....
    Katarzyna zrobiła w Polsce karierę i po latach spotkała się z Pietrem we Włoszech.
    Jak zakończyło się to spotkanie? Czy uczucie odżyło po latach?

    "Romans po włosku" to barwna wędrówka po Ligurii i Weronie oraz opowieść o uczuciach. Nie tylko poznajemy historię miłości Katarzyny i Pietra, ale również jej przyjaciółki i Irańczyka. Autorka obrazowo opisuje nam życie innych Polaków studiujących we Włoszech i perypetie, które ich spotykają. Ciekawa jest opowieść o Angelice, która omal nie została wywieziona na taczce przez kolegów z Polski - czym sobie zasłużyła? Poczytajcie!
    "Romans po włosku" to fantastyczna wycieczka po Włoszech, opisana barwnie i ciekawie. Włoskie słownictwo wtrącane pomiędzy polskie słowa dodaje książce klimatu - tutaj pomocny okazuje się słowniczek umieszczony na końcu książki. Tam również można znaleźć przypisy - mało wygodnie... Zdecydowanie wolę, kiedy przypisy znajdują się na dole strony niż kiedy trzeba ich szukać na końcu.

    Podsumowując w książce znajdziecie ciekawą i wartką akcję, trochę romansów, piękne, bogate opisy włoskich miejsc i klimatów oraz zderzenie polskiej rzeczywistości z włoskim dolce niente.
    Polecam wielbicielom włoskich klimatów oraz miłośnikom historii o miłości!
    http://www.123people.com/ext/frm?ti=personensuche%20telefonbuch&search_term=annalisa%20fiore&search_country=US&st=suche%20nach%20personen&target_url=aHR0cDovL21hcmtpZXRhbmthLW1vamVrc2lhemtpLmJsb2dzcG90LmNvbS8yMDEyLzA5L3JvbWFucy1wby13b3NrdS1hbm5hbGlzYS1maW9yZS5odG1s&section=blog&wrt_id=262

    OdpowiedzUsuń
  8. A foul smelling odor can also raise its stinky head.

    If there are stubborn stain spots, they then deal with these places with specialized stain removers.
    The first thing you can start with is to turn the water off, while you're brushing your teeth.


    my web site ... sofa cleaning Morgan Hill Ca

    OdpowiedzUsuń

Drogi Czytelniku!
Jestem Ci naprawdę wdzięczna za Twój komentarz oraz za to, że czytasz mojego bloga. Będzie mi bardzo miło, jeżeli tutaj jeszcze powrócisz ;) Twoją opinię z pewnością przeczytam i w miarę możliwości na nią odpowiem.
Pozdrawiam!