sobota, 1 stycznia 2011

C.S. Lewis - "Zaskoczony radością"


Zaskoczony radością - Clive Staples Lewis
Clive Staples Lewis - znany jest praktycznie każdemy z "Opowieści z Narnii" oraz bestsellerowej powieści "Dopóki mamy twarze". Szczerze mówiąc, jest to moje pierwsze spotkanie z tym autorem. Nigdy szczególnie nie interesowałam się "Opowieściami z Narnii", gdyż po obejrzeniu filmu uznałam, że jest to książka dla dzieci i nie znajdę w niej nic ciekawego. Jednocześnie też stworzyłam pewien dystans do utworów pana Lewisa. Teraz, kiedy jestem już po lekturze, myślę, że jednak należy do nich wrócić, mimo wcześniejszych uprzedzeń. 

W książce "Zaskoczony radością" autor przedstawia nam swoją autobiografię w sposób, w jaki zapewne nikt by jej nie ukazał. Nie ma w niej żadnych przebarwień ani zniekształceń. Pan Lewis jest wobec czytelnika szczery. Ujawnia całe swoje życie, nie wstydzi się tego co robił, ani nic nie ukrywa. 

Książka ta wywołała dosłowną burzę w mojej głowie. Przeraziła mnie wizja szkoły, do jakiej uczęszczał. Pederastia jest czymś wiadomym. W XXI w. każdy chyba o niej słyszał. Mimo że wiem, że istnieje, nie potrafiłam sobie wyobrazić, że dzieje to się w szkole, a w dodatku za obopólną zgodą. Wizja szkoły za czasów Lewisa mnie przeraża. Dodatkowo zdziwił mnie opis wojny, w której uczestniczył. Podchodził do niej beztrosko. Rozumiał śmierć, ale nie przejmował się nią zbytnio. No cóż, każdy powtarza, że artyści mają inny obraz świata, ale nie sądziłam, że wojna, w której zginęły setki ludzi może wydać się ciekawym doświadczeniem.

Po przeczytaniu muszę stwierdzić, że jest to utwór, którego nie należy tylko przeczytać i rzucić w kąt. Trzeba go zrozumieć. Zawiera wiele sentencji, które są warte do zapamiętania. Autor stara nam się przekazać świat takim, jakim go widział. Niczego nie wyolbrzymia, tylko przedstawia swoje odczucia a także ukazuje swoje świadectwo wiary, swoją drogę do ponownego nawrócenia.

Czytając utwór należy z pewnością zwrócić uwagę na to, jak wielkie znaczenie w życiu Lewisa mieli nauczyciele oraz przyjaciele. Wywarli wpływ na jego tok myślenia, pokazali, że świat można wiedzieć w inny sposób. To właśnie przyjaciele pomogli mu wrócić do wiary.Sam Lewis stał się raczej typem samotnika, aż do czasu ich poznania. Przekonał się o potędze tego uczucia, zrozumiał rzeczy, które wcześniej były dla niego nieosiągalne.

Książka przeznaczona jest dla wszystkich. Dla tych, którzy kochają Lewisa, a także dla tych, którzy chcą go poznać. Czytając ją, można całkowicie zmienić stosunek do autora, albo zostać przy obecnym. Autor dzieli się z nami swoim życie, przemyśleniami, sekretami, a my powinniśmy być mu za to wdzięczni. "Zaskoczony radością" nie tylko daje nam przyjemność mile spędzonych chwil przy książce, ale także pewną naukę, który każdy powinien wyciągnąć z niej sam. 

Książkę otrzymałam  od Wydawnictwa Esprit  za co serdecznie dziękuje. 



14 komentarzy:

  1. Jeszcze nie teraz, ale może w przyszłości. Zapraszam do mnie :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Na mnie czeka właśnie "Dopóki mamy twarze" na półce i nawet mam ochotę pożyczyć Opowieści z Narnii, by w końcu je przeczytać.

    OdpowiedzUsuń
  3. Raczej nie mam na nią ochoty, może kiedyś.

    OdpowiedzUsuń
  4. Może tak, może nie.

    Co do "Opowieści..." nie uważam by były dla dzieci. je też trzeba zrozumieć, zwłaszcza ostatni tom :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Właśnie, wiedziałam, że skądś pana kojarzę;D
    u mnie nn :)
    [ pamietnik-czytania.blog.onet.pl \

    OdpowiedzUsuń
  6. Ja jestem ciekawa tej książki, ale spokojnie na nią poczekam :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Od pana Lewisa przeczytałam już serie opowieści z niarnii, a teraz planuje wlasnie zaskoczonego radoscia i dopoki mamy twarze :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Zapraszam na nn na [amica-libri] na książkę "Ja cię kocham, a ty śpisz, wampirze" :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Ja chyba podziekuje za ta lekture ;)

    OdpowiedzUsuń
  10. mam za sobą dwie ksiązki Lewisa - po tę na pewno tez siegne:)

    OdpowiedzUsuń
  11. Kilka osób proponowało mi tą książkę , ale jakoś nie ciągnęło mnie do niej. Jednak po twojej recenzji coś mnie przekonało i książka znalazła się na mojej liście ' przeczytać '. Pozdrawiam i zapraszam do mnie .
    http://miedzy-ksiazkami.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  12. u mnie nn :)

    [ pamietnik-czytania.blog.onet.pl ]

    OdpowiedzUsuń
  13. Z książek C.S. Lewisa czytałam tylko Opowieści z Narnii ;P Może czas na coś innego??
    P.S. Świetna recenzja ;)
    P.S.2. Szczęśliwego Nowego Roku 2011 ;D

    OdpowiedzUsuń
  14. Zapraszam na nn na [amica-libri] - książka "Cienie" :)

    OdpowiedzUsuń

Drogi Czytelniku!
Jestem Ci naprawdę wdzięczna za Twój komentarz oraz za to, że czytasz mojego bloga. Będzie mi bardzo miło, jeżeli tutaj jeszcze powrócisz ;) Twoją opinię z pewnością przeczytam i w miarę możliwości na nią odpowiem.
Pozdrawiam!